niedziela, 12 listopada 2017

Porównanie obiektywów Nikkor 50mm 1.4 G i D.

Mawiają, że życie zaczyna się po 50-tce. Oj, my to jeszcze sprawdzimy! Dzisiaj możemy jedynie stwierdzić, że fotografia portretowa zaczyna się od 50-tki. Nie jest to oczywiście przymus. Można zacząć od szerokiej gamy obiektywów, nadających się do portretów. Można zakupić 85mm, 105mm, 35mm... Wybór jest ogromny. Można używać również zmiennoogniskowych obiektywów, jednak te są z reguły ciemniejsze i nie dają pięknego rozmycia. A jeśli mają zadowalającą nas jasność, to ich cena nie jest już tak atrakcyjna. Większość wybiera 50mm ze względu na swoja uniwersalność. Dystans między nami a modelką/modelem nie wymaga porozumiewania się za pomocą walkie-talkie jak mogłoby to się zdarzyć przy 105-tce. Oprócz portretów można fotografować w studio. I nie będziemy musieli wskakiwać na drabinę lub nachylać się nad obiektem, narażając swój i tak już nadszarpnięty kręgosłup, ten moralny również. 
No dobra. Teraz do rzeczy. Stwierdzamy, że kupujemy jednak tę pięćdziesiątkę, gdyż jest bardzo kusząca pod każdym względem. Uniwersalność, przystępna cena, jakość zdjęć i wiele innych powodów. Tutaj mamy do wyboru kilka opcji. Nikon oferuję obiektywy o wartości przysłony 1.2, 1.4 i 1.8. One rozgałęziają się na kolejne wersje. D oraz G. Dzisiaj porównamy wersję 50mm 1.4D i 50mm 1.4G. Światłość podobna, ale co z resztą? 
W odległej przeszłości porównaliśmy również wersję 50mm 1.4D vs. 50mm 1.8G. O tutaj.



wtorek, 26 września 2017

Kinga i Piotr

Dziś prezentujemy Wam kolejną historię pięknej miłości. Nigdy nie ma dwóch takich samych ślubów. Chociaż wiedzieliśmy ich wiele, to każdy z nich jest wyjątkowy. Uroczystości te łączą cudowne emocje. To dzięki nim każdy z naszych reportaży zapada nam w pamięci. Tak samo było w przypadku Wielkiego Dnia Kingi i Piotra. Wracając myślami do ich ślubu czujemy zapach piwonii i eukaliptusa, widzimy oczyma wyobraźni łapacze snów i polne kwiaty, ale przede wszystkim na nowo przeżywamy chwile wzruszenia, przypominamy sobie szczere uśmiechy. Dziękujemy Wam, że mogliśmy uchwycić dla Was te ulotne momenty. Zapraszamy do obejrzenia kilku zdjęć z czerwcowego reportażu. 



środa, 5 lipca 2017

Emilia i Krzysztof

Kwiecień- świat budzi się powoli do życia po długiej zimie. Wszystko dookoła kwitnie, a całe otoczenie nabiera świeżych wiosennych barw. Emilia i Krzysztof wybrali ten piękny miesiąc, aby ślubować sobie miłość. Wiemy jedno, ich miłość kwitnie, zupełnie jak wszystko wokół. Wasz Dzień był cudowny. Zupełnie jak idealnie skomponowana piosenka. Muzyka na Waszym ślubie i weselu była czymś niezapominanym. Pasja do niej jeszcze lepiej podkreśla Wasze uczucie. Piękne emocje, które mogliśmy uwiecznić na zdjęciach, do tej pory nas wzruszają. Ciężko nam jest opisać słowami to, jaki był to niepowtarzalny, wyjątkowy i piękny czas. Dziękujemy za każdy uśmiech, ulotne spojrzenie, uronione łzy, drobne gesty. My już nie opisujemy, niech zdjęcia zrobią to za nas.